Evenea i Konfeo nie wytrzymały zapisów na konferencję TestFest

O tym, dlaczego warto testować wydajność serwisów i aplikacji internetowych mieliśmy okazję przekonać się w ostatnich dniach podczas zapisów na darmową konferencję dla testerów oprogramowania TestFest.

Przypomnijmy – TestFest to jednodniowe wydarzenie, dedykowane entuzjastom jakości oprogramowania, odbywające się już od czterech lat we Wrocławiu, organizowane przez grupę społeczników z naszego lokalnego, wrocławskiego środowiska. Od początku założeniem organizatorów było to, że konferencja będzie darmowa, otwarta dla wszystkich chętnych. Szybko okazało się, że właśnie tych chętnych jest o wiele więcej, niż wejściówek, których liczba i tak od pierwszej edycji jest całkiem spora, bo aż 400.

Od pierwszej edycji konferencji organizatorzy przyjęli otwartą formułę zapisów – first-come first-served, czyli po naszemu – kto pierwszy ten lepszy. Oczywiście przy kilkukrotnie większej liczbie chętnych osób niż ilość dostępnych wejściówek, taka formuła powodowała powstanie dużej rywalizacji i wręcz wyścigu o bilety. O ile pamięć mnie nie zawodzi, zapisy na pierwszą edycję nie sprawiły jeszcze większych problemów, natomiast rejestracja na drugą edycję skończyła się po 17 sekundach, co uznano za “rekord wszech czasów”. Nie obyło się też bez słów krytyki w stronę organizatorów, bo akurat nie każdy pamiętał czy miał możliwość spróbowania zapisania się o danej godzinie. W związku z tym w kolejnym roku (podobnie jak i w tym) zapisy podzielono na kilka etapów, w każdym z nich przydzielając określoną ilość wejściówek do zdobycia.

Przenieśmy się w takim razie do aktualnego roku i zapisów na TestFest 2018. Pierwsza tura zapisów miała miejsce w środę 24.01 o godzinie 19:30, a za miejsce rejestracji wybrano serwis sprzedaży biletów na wydarzenia Evenea.pl. Pierwsza pula biletów rozeszła się w ciągu mniej niż sekundy. Przynajmniej tak można wywnioskować z relacji na Facebooku. Wiele osób pisało, że odświeżało stronę zapisów w okolicach godziny 19:30:00 i niestety po refreshu strony otrzymywało komunikat o braku dostępnych wejściówek. Trudno. Niezadowoleni mogli liczyć tylko na dwie kolejne tury, a pierwszą z nich zaplanowano na poniedziałek 29.01 na godzinę 11:00.

Wg słów organizatorów Evenea.pl nie podołała zadaniu i ze względu na – jak to określili organizatorzy – “niezidentyfikowane problemy techniczne” (można się tylko domyślać, że owe problemy dotyczyły wydajności), postanowiono zmienić miejsce , a raczej serwis, rejestracji na Konfeo.com.

Chcąc wywalczyć (można by też powiedzieć “wyszarpać”) wejściówkę na TesFest, postanowiłem po raz kolejny spróbować swojego szczęścia i równo z atomowym zegarem, o godzinie 11:00:00 odświeżyłem stronę https://testfest2018.konfeo.com/ i moim oczom ukazała się informacja:

Jak można się domyślić – serwer nie wytrzymał ogromnego “naporu” użytkowników, chcących zarejestrować się na wydarzenie. Niestety wielokrotne próby odświeżenia strony nie pomagały – co prawda raz na kilka prób strona “wstawała”, ale jakakolwiek operacja np. potwierdzenie zapisu, kończyła się efektem, jak na załączonym powyżej obrazku…

Myślę, że tego typu serwisy, tzn. portale oferujące sprzedaż biletów na różnego rodzaju eventy, konferencje, mecze czy inne głośne wydarzenia, powinny mimo wszystko być przygotowane na duże skoki ruchu użytkowników na stronie.

Wg relacji organizatorów TestFest – na Evenea odnotowano 900 unikalnych prób rejestracji, z kolei Konfeo.com doświadczyło ruchu w okolicach 1000 użytkowników. I – jak widać – już taka ilość potrafi “położyć” serwery i uniemożliwić korzystanie z serwisu.

Oczywiście z obu tych serwisów postanowiono zrezygnować i zmienić formułę zapisów. Jest to przykład na to, jak brak odpowiednich testów wydajnościowych i przygotowania infrastruktury może spowodować utratę potencjalnych klientów i dobrego wizerunku.

O testach wydajnościowych powinny pamiętać nie tylko serwisy oferujące sprzedaż biletów, ale także sklepy internetowe organizujące promocje i wyprzedaże (np. Black Friday czy Cyber Monday) i inne systemy, w których da się przewidzieć duże, skokowe wzrosty ruchu. Do takich testów można wykorzystać zarówno komercyjne narzędzia (np. LoadRunner), jak i darmowe – np. Apache JMeter. Oczywiście narzędzie to jedno, druga rzecz to umiejętne przygotowanie, przeprowadzenie testu wydajnościowego (lub obciążeniowego albo przeciążeniowego) i odpowiednie go przeanalizowanie oraz wdrożenie działań naprawczych czy zapobiegawczych. Nie mając odpowiednich kompetencji można skorzystać z zasobów firm, które specjalizują się w wykonywaniu testów wydajnościowych, jak na przykład TestArmy. Natomiast same kompetencje można spróbować zdobyć na szkoleniu chociażby z narzędzia JMeter (jmeter.edu.pl)